Malutki baranek ma złote różki,
pilnuje pisanek na trawce z rzeżuszki,
gdy nikt nie widzi chorągiewką buja
i beczy cichutko WESOŁEGO ALLELUJA!

Życzę wszyskim odwiedzającym tego bloga wesołego jajka, smacznej baby, mokrego dyngusa… hm, czego by tu jeszcze życzyć… np, słodziutkich kurczaczków:) .
Dzięki Waszym życzeniom zdrowia (nie tylko tym w komentarzach) wyzdrowiałam! :D Dziękuję bardzo! Zastanawiałam się czasami, po co Bóg zsyła na ludzi choroby… i doszłam do wniosku że po to, aby się cieszyli jak wyzdrowieją! ;) Bo w końcu jest czym się cieszyć. Życiem. W końcu jutro Wielkanoc, a to że już w środę trzeba iść do szkoły, na razie się nie liczy. Żyjcie dniem dzisiejszym, cieszcie się nim i nie wybiegajcie myślami zbyt daleko w przyszłość, życie wydaje się wtedy piękniejsze! To, że później bywają różne konsekwencje tej beztroski… to już nie jest takie ważne. Przynajmniej w tej chwili;)