Chciałam…
Tak bardzo chciałam…
kupić uśmiech za duże pieniądze
chodziłam po świecie
ale nikt nie sprzedał mi uśmiechu

Chciałam…
Tak bardzo chciałam…
zyskać choć cząstkę ludzkiej duszy
kopałam w ziemi tysiące metrów
ale to za mało by odnaleźć siebie

Chciałam…
Tak bardzo chciałam…
usłyszeć to jedno słowo
wyszłam na ulicę
ale wśród milionów dźwięków była głucha cisza

Chciałam…
Tak bardzo chciałam…
choć na chwilę stać się człowiekiem
zraniłam, zabiłam
i świat stanął otworem
-przed pustką

Czy to grzech być człowiekiem?
Znów pragnę stać się sobą…

Bujam we własnych marzeniach… I zastanawiam się czasami… czy jest sens? czy one są realne? czy one… czy one kiedyś się spełnią? A potem zostanie pustka. Tylko pustka.