elven-world blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2005

5 komentarzy

Beznadziejna jestem. Zamiast korzystać z pięknej pogody na dworze, albo chociaż poczytać jakąś książkę, ja marnuję czas przed komputerem. Zastanawiając się, co mam tu napisać. I co? Klepię po tej klawiaturze bez sensu i zastanawiam się, czy jest sens coś pisać. Cholera. Są wakacje, a ja boję się jak będzie w nowej szkole. Naprawdę się boję. Bo w gimnazjum nie było za dobrze… a ja byłam wtedy tak optymistycznie nastawiona. Ech, ironia życia. Chętnie bym jeszcze siedziała w Londynie, chociaż tam jest teraz niebezpiecznie. A tak było super na tym obozie… Fajni ludzie. Opiekuni. Atmosfera. I w ogóle. Tak polubiłam to miasto. Cholera. Teraz to najlepiej siedzieć w domu i nigdzie za granicę się nie ruszać. Nie rozumiem tego, i nigdy nie zrozumiem, dlaczego niektórzy ludzie tak uwielbiają niszczyć? Niszczyć innych ludzi. Niszczyć ich szczęście. Niszczyć spokój. Niszczyć… to, co dla innych ma dużą wartość. Nie. Nigdy tego nie zrozumiem.

Był chłodny, deszczowy dzień, kiedy otworzyła oczy. Wszystko było szare i ciemne, a w niewielkim pokoju było ciemno jak w więzieniu. Nikogo nie było w domu, nie licząc tej, która przed chwilą łaskawie raczyła się obudzić i jej młodszego brata, który spał jak zabity. Usiadła na łóżku, przecierając oczy i przeciągnęła się. Jeszcze nie zdawała sobie z tego sprawy, ale był to kolejny dzień, w który po cichutku, na paluszkach, wkradała sie nuda. A może wiedziała, tylko była tak przyzwyczajona, że nawet tego nie zauważyła? Kto ją tam wie… W końcu, po dogłębnym przemyśleniu sprawy, powoli wygrzebała się z pościeli. Wspomnijmy, że była już dziesiąta, najwyzszy czas na wstanie… Tak więc Ettariel zwlekła się z łóżka, ziewając i zastanawiając się, co przyniesie dzień. A przyniósł nudę. Nie bedę was juz zadręczać rzeczami, które robiła od dziesiatej do chwili obecnej, napomnknę tylko, że wzięła się sumiennie do pisania notki na blogu. A co napłodziła, macie zaszczyt czytać właśnie w tej chwili (a gdzie fanfary?!).
Ettari wspomni jeszcze łaskawie, że jesli kolejna notka nie pojawi się do niedzieli, to nie spodziewajcie się jej przez następne 10 dni, do 20/21 lipca, bo wyjezdżam na obóz językowy do Londynu. A potem, jak wróce, to sie zobaczy, może coś naskrobię.
I jeszcze jedno. Jak komuś się nudzi tak samo jak mi, a lubi fantastykę, miłych ludzi, książki, muzykę i pogadać na różne tematy, to zapraszam na Forum Verden (na którym jestem moderatorem). Może się spodoba? Nic nie zaszkodzi wejść i zobaczyć:)
Namarie!


  • RSS